Nowy produkt jest dopiero początkiem. Później trzeba jeszcze przygotować pomysły na jego reklamę, formaty i dziesiątki gotowych plików.
AI bardzo ułatwia dziś przygotowywanie materiałów reklamowych, dokumentów i ofert. Nie zastąpi dobrego grafika; na pewno, naprawdę na pewno, zmniejszy jednak zapotrzebowanie na część jego powtarzalnej pracy. Pierwsze wersje, zmiany sceny, kolejne kadry, formaty i proste poprawki można już przygotować znacznie szybciej.
Przykład z tego artykułu nadal wymagał oka, decyzji i drobnych korekt. Część poprawek zrobiłem kolejnymi poleceniami dla AI, część zwykłym kodem. Tego procesu nie da się puścić całkiem wolno. AI nie zrobi za nas wszystkiego, ale bardzo, bardzo przyspieszy pracę.
Najlepiej widać to wtedy, gdy jedną reklamę trzeba dostosować do wielu wariantów, co jest dzisiaj standardem. W przykładzie przygotowałem pięć formatów, ale w kampaniach zdarza się ich kilkanaście. Do tego można sprawdzać różne rodzaje reklamy i punkty widzenia na produkt. Kilka pomysłów pomnożonych przez kilka formatów szybko daje 50 albo 100 plików. Bez dobrze skonfigurowanego Codexa lub Claude Code’a trudno dziś sprawnie zapanować nad taką produkcją. I trochę o tym jest ten artykuł.
Chcę Wam pokazać, jak zrobiłem dwie różne rzeczy. Przygotowałem pięć rodzajów reklamy tego samego produktu. Każda pokazywała go z innej strony: przez przewagę, korzyść dla klienta, konkretną demonstrację, poczucie kontroli albo charakter marki. Z tego zestawu wybrałem jedną kreację i przygotowałem ją w pięciu formatach.
Pięć reklam nie oznacza pięciu rozmiarów tego samego obrazu. To pięć różnych pomysłów na to, co powiedzieć o produkcie. Przygotowanie pięciu formatów jest osobnym zadaniem: trzeba zachować wybrany pomysł, ale ułożyć go od nowa dla różnych miejsc emisji.
Produktem był fikcyjny robot domowy HABO One. Przygotowałem jego wygląd, pięć różnych reklam i pięć formatów wybranej kreacji. Nie wszystko wyszło za pierwszym razem. I dobrze, bo dzięki temu przykład pokazuje prawdziwą pracę, a nie tylko najlepszy obraz wybrany z kilkunastu prób.
Zdecyduj, co reklama ma powiedzieć
Możesz napisać: „Przygotuj pięć reklam mojego produktu”. Model zmieni tło, kadr, światło i ustawienie produktu. Dostaniesz pięć obrazów, które mogą mówić klientowi dokładnie to samo.
Zacząłem od tekstowych koncepcji. Każda dostała własne zadanie: pokazać przewagę, nazwać korzyść, zademonstrować działanie, odpowiedzieć na obawę albo zbudować skojarzenie z marką.
W krótkim opisie koncepcji wystarczy pięć rzeczy:
- główny argument — co klient ma zrozumieć;
- hipoteza — dlaczego może to być dla niego ważne;
- nagłówek, dopowiedzenie i CTA;
- opis sceny;
- pytanie, które później ma sprawdzić kampania.
Pomysły oceniasz jeszcze przed uruchomieniem produkcji obrazów. To oszczędza sporo pracy, bo znacznie łatwiej poprawić kilka zdań niż pięć prawie gotowych reklam.
Trzeba też rozdzielić dwie rzeczy, które często wrzucamy do jednego worka.
| Rodzaj pracy | Co zmieniamy | Co pozostaje stałe |
|---|---|---|
| Pięć koncepcji | argument, nagłówek, scena i punkt widzenia | produkt, prawdziwe cechy i zasady marki |
| Pięć formatów | układ, kadr, wielkość elementów i czasem ilość tekstu | główny komunikat, produkt i charakter reklamy |
Koncepcja odpowiada na pytanie: co chcemy powiedzieć klientowi? Format: jak pokazać to samo w danym miejscu emisji?
Zanim powstanie reklama, musi powstać produkt
HABO One to humanoidalny robot, który pomaga przy podłogach, kurzu, naczyniach, porządkowaniu i prostych pracach domowych. Nie ustaliłem jego ceny, czasu pracy, szybkości ani poziomu pełnej autonomii. Tych rzeczy reklamy nie mogły obiecywać.
Model bez problemu dopisze atrakcyjną liczbę albo efektowne zapewnienie. Tyle że ładnie wyrenderowany parametr nadal może być zmyślony.

Pierwsza scena ustaliła podstawowy sposób użycia produktu: robot ładuje zmywarkę i czyści blat. Nie była jeszcze reklamą.
W briefie oddzieliłem:
- fakty — co produkt naprawdę potrafi;
- korzyści — co zmienia w życiu klienta;
- przewagi — dlaczego klient miałby wybrać właśnie ten produkt;
- ograniczenia — czego reklama nie może obiecać;
- stałe wizualne — produkt, logo, kolory i charakter marki;
- obszar swobody — scena, kadr, światło i rekwizyty.
Możesz zacząć od takiej karty:
PRODUKT:
[nazwa i jednozdaniowy opis]
ODBIORCA:
[dla kogo jest produkt]
PRAWDZIWE FUNKCJE I PARAMETRY:
- ...
- ...
KORZYŚCI DLA KLIENTA:
- ...
- ...
PRZEWAGI PRODUKTU:
- ...
- ...
CZEGO NIE WOLNO OBIECYWAĆ:
- ...
- ...
STAŁE WIZUALNE:
- wygląd produktu:
- logo:
- kolory:
- styl zdjęć:
ELEMENTY, KTÓRE MOGĄ SIĘ ZMIENIAĆ:
- scena:
- kadr:
- rekwizyty:
- układ tekstu:
Referencje pomagają, ale nadal trzeba patrzeć
Model graficzny nie przechowuje produktu jak programu 3D. W kolejnej generacji może zmienić proporcje, panele, dłonie, kolor albo szczegóły głowy. Dlatego przygotowałem trzy ujęcia pierwszej wersji robota.

Widok z przodu określał proporcje sylwetki, głowę, wizjer i układ paneli.

Profil pokazał głębokość korpusu i budowę robota z boku.

Trzecie ujęcie pomogło przy dłoniach i pozach potrzebnych do wykonywania prac domowych.
Kształt był w porządku, ale kolorystyka wyglądała zbyt zwyczajnie. Zmieniłem ją na żółto-czarną i dodałem nieco superbohaterskiego charakteru. Bez emblematu, peleryny i kopiowania konkretnej postaci.

Ten obraz stał się nadrzędnym wzorcem koloru i charakteru. Starsze referencje nadal pomagały w konstrukcji i pozach.
Jeśli dajesz modelowi kilka referencji, opisz, po co jest każda z nich:
Obraz 1 określa aktualny kolor, panele i charakter robota.
Obraz 2 pokazuje jego proporcje z boku.
Obraz 3 pokazuje budowę dłoni i zakres pozy.
Nie kopiuj koloru ze starszych referencji. Nie dodawaj emblematu ani peleryny.
Logo zapisałem jako osobny plik. Nazwa marki nie powinna za każdym razem powstawać od nowa.

Zatwierdzony znak ma żółte litery, czarną obwódkę i otwarte wnętrza obu liter O.
Pięć reklam, pięć różnych zadań
Na podstawie briefu powstało pięć koncepcji. Każda używa tego samego produktu, ale mówi klientowi coś innego.
1. Przewaga: „Podłoga to za mało :)”

Robot wykonuje kilka rodzajów prac. Reklama odróżnia HABO One od urządzenia zajmującego się wyłącznie podłogą.
Punktem odniesienia jest dobrze znany robot sprzątający. HABO One ma pomóc również przy kurzu, naczyniach i innych obowiązkach. Ta reklama nie musi tłumaczyć każdej funkcji. Ma szybko zbudować różnicę między kategoriami.
2. Korzyść: „Mniej obowiązków. Więcej wieczoru.”

Spokojny wieczór jest na pierwszym planie, a robot pracuje w tle. Reklama pokazuje rezultat dla użytkownika.
Klient nie musi szukać robota o określonej liczbie ruchomych elementów. Może po prostu chcieć mieć mniej obowiązków. Ten wariant przenosi uwagę z technologii na odzyskany czas.
3. Demonstracja: „Zmywarka załadowana. Blat czysty.”

Robot wykonuje dwie konkretne czynności. Zamiast opowiadać o możliwościach, reklama pokazuje działanie.
Widać talerz, otwartą zmywarkę, ściereczkę i czyszczony blat. Odbiorca może zrozumieć produkt bez długiej listy funkcji. To właśnie ten wariant wybrałem później do adaptacji formatowych.
4. Kontrola: „Ty ustalasz zadania.”

Robot stoi przy tablicy prac domowych. Komunikat odpowiada na pytanie, kto decyduje o jego działaniu.
Humanoidalny robot może budzić zainteresowanie, ale również niepewność. Dlatego ten wariant pokazuje go jako wykonawcę zadań ustalonych przez człowieka. Poczucie kontroli może być ważniejsze niż kolejny efekt futurystycznej technologii.
5. Marka: „Domowy bohater. Bez peleryny.”

Wyrazista poza i żółto-czarny produkt mają budować zapamiętywalność marki.
Nie każda reklama musi wyjaśniać wszystkie funkcje. Czasem jej zadaniem jest utrwalenie produktu i nazwy. Superbohaterskie skojarzenie jest tu lekkie i własne, bez pożyczania elementów konkretnej postaci.
| Wariant | Co komunikuje | Co później sprawdzamy |
|---|---|---|
| Podłoga to za mało | szerszy zakres prac | czy różnica produktowa przyciąga uwagę |
| Mniej obowiązków | odzyskany czas | czy korzyść działa mocniej niż lista funkcji |
| Zmywarka załadowana | konkretne działanie | czy demonstracja zwiększa zrozumienie |
| Ty ustalasz zadania | kontrolę człowieka | czy zmniejsza dystans wobec technologii |
| Domowy bohater | charakter marki | czy produkt jest łatwiejszy do zapamiętania |
Na tym etapie nie wiadomo, która reklama okaże się najskuteczniejsza. Dlatego przeprowadza się test wielu wariantów kreacji, czasem obejmujący pięć czy dziesięć rodzajów reklamy. Nie zawsze zostaje jeden zwycięzca. Z pięciu kreacji mogą zostać na przykład trzy, jeśli osiągają podobne wyniki albo równie dobrze działają w różnych grupach odbiorców.
Jedna reklama w pięciu formatach
Do dalszej pracy wybrałem „Zmywarka załadowana. Blat czysty.”, bo zawierała wszystko, co komplikuje adaptację: produkt, działanie, logo, nagłówek, dopowiedzenie i CTA.
Zmiana formatu nie polegała na rozciągnięciu obrazu. Samo przycięcie także by nie wystarczyło. Zniknąłby fragment robota, zmywarka albo tekst.

Jeden komunikat przebudowany do pięciu proporcji. Te obrazy należą do jednej kampanii, ale każdy ma osobny układ.
Kwadrat 1200 × 1200

Kwadrat równoważy tekst i produkt. Całość musi pozostać czytelna także w małej miniaturze.
Pion do feedu 1080 × 1350

Format 4:5 jest najbliższy wersji bazowej i mieści cały komunikat oraz rozbudowaną scenę.
Pełny pion 1080 × 1920

Wersja 9:16 wykorzystuje wysokość telefonu. Ważne elementy nie leżą przy krawędziach zasłanianych przez interfejs aplikacji.
Poziom 1200 × 628

Tekst trafia na lewą stronę, robot i zmywarka na prawą. To nowy skład, a nie obcięty pion.
Billboard 970 × 250

W billboardzie zostały logo, nagłówek i CTA. Dopowiedzenie usunąłem, aby nie zmniejszać wszystkiego do nieczytelnego rozmiaru.
Billboard był też ciekawym problemem technicznym. Jego proporcja to około 3,88:1, a model pozwalał wygenerować źródło maksymalnie 3:1. Powstała więc szersza kompozycja z zapasem. Codex wykonał później kontrolowany kadr, skalowanie do 970 × 250 i kompresję. Plik waży 68 134 bajty, więc mieści się w limicie 150 KB.
W prawdziwej kampanii formatów może być więcej. Nie wybieraj ich z uniwersalnej listy znalezionej w poradniku. Ustal miejsca emisji i sprawdź ich aktualne wymagania.
Napisy wyszły dobrze. Logo już nie całkiem
ChatGPT Images 2.5 poradził sobie z krótkimi polskimi nagłówkami, dopowiedzeniami i CTA. I tak przeczytałem każdy z nich.
Problem pojawił się w logo. Wzorcowy znak miał otwarte wnętrza liter O. Model wypełnił je czernią. Na małej miniaturze różnica jest drobna, ale logo przestało być dokładnie tym samym znakiem.

Po lewej znak odtworzony przez model. Po prawej zatwierdzony plik PNG nałożony na reklamę.
Pierwsza poprawka generatywna zadziałała. Przy kolejnej model naruszył także krawędzie obrazu. Zamiast dalej prosić go o przerysowywanie całej reklamy, użyłem kodu: odtworzyłem proste tło pod starym znakiem i nałożyłem zatwierdzony PNG.
Tak samo potraktowałem opakowanie, etykietę, cenę, wysokość rabatu, parametry i drobny druk: jako elementy, których model nie powinien swobodnie wymyślać. Model przygotował scenę, światło i układ. To, co musiało być dokładne, zapisałem jako zatwierdzony zasób.
Dlaczego Codex, a nie Claude Code
Poniższe porównanie opisuje stan narzędzi we wrześniu 2026 roku.
Claude Code jest świetnym narzędziem do pracy na plikach, pisania kodu i prowadzenia dłuższych procesów. W tym zadaniu wybrałem jednak Codexa, ponieważ ma zintegrowany mechanizm tworzenia i edycji grafik. Mogłem w jednym procesie pracować na briefach, referencjach, skryptach i kolejnych obrazach.
Claude Code nie ma takiego mechanizmu wbudowanego bezpośrednio. Można podłączyć generowanie obrazów przez serwery MCP, ale wymaga to dodatkowej konfiguracji: wyboru usługi, uruchomienia lub podłączenia serwera, nadania uprawnień i ustalenia sposobu zapisywania wyników. Da się to zrobić. Do tego przykładu Codex prowadził jednak krótszą drogą od opisu produktu do gotowych plików.
Przy jednej reklamie wystarczy rozmowa z modelem. Przy kilkudziesięciu plikach szybko przestajesz pamiętać, która wersja jest zatwierdzona, z jakiego logo korzysta i w jakim formacie ma zostać zapisana.
Agent działający na plikach może:
- przeczytać brief i zasady marki;
- dobrać referencje do kolejnych zadań;
- przygotować serię generacji według wspólnych reguł;
- zapisywać wyniki pod jednoznacznymi nazwami;
- sprawdzać wymiary i wielkość plików;
- uruchomić kod do kadrowania, kompresji lub nakładania logo;
- przygotować zbiorczy podgląd;
- zapisać decyzje i problemy do następnej iteracji.
Workflow może wyglądać tak:
- zbierz prawdziwe informacje o produkcie;
- oddziel fakty, korzyści, przewagi, ograniczenia i stałe wizualne;
- przygotuj tekstowe koncepcje i zatrzymaj się do oceny człowieka;
- po akceptacji wygeneruj każdą reklamę oddzielnie;
- sprawdź produkt, logo, tekst i sens komunikatu;
- wybierz jedną koncepcję i przebuduj ją do wymaganych formatów;
- doprowadź pliki kodem do dokładnych wymiarów i limitów;
- przygotuj planszę zbiorczą oraz listę błędów do końcowej kontroli.
Takie polecenie może uruchomić proces:
Pracujemy nad zestawem reklam jednego produktu.
Przeczytaj opis produktu, informacje o odbiorcach, zasady marki,
logo, obrazy referencyjne i listę wymaganych formatów. Oddziel:
1. potwierdzone fakty o produkcie,
2. korzyści i przewagi,
3. informacje, których nie wolno wymyślać,
4. stałe wizualne,
5. elementy, które mogą się zmieniać.
Przygotuj pięć różnych koncepcji reklamowych. Każda ma zawierać główny
argument, hipotezę, nagłówek, dopowiedzenie, CTA, opis sceny i pytanie,
które później może sprawdzić kampania.
Nie generuj jeszcze obrazów. Zapisz koncepcje do oceny człowieka i zatrzymaj
się przed etapem produkcji.
Po zatwierdzeniu wygeneruj każdą reklamę oddzielnie, korzystając z tych samych
wzorców produktu i marki. Po każdej generacji sprawdź tekst, logo, produkt
i zgodność z briefem.
Wybraną reklamę przebuduj później do formatów zapisanych w specyfikacji.
Nie ograniczaj się do automatycznego przycięcia. Na końcu przygotuj listę
plików, ich wymiary, planszę zbiorczą i problemy wymagające decyzji człowieka.
Sam prompt nie wykona całej pracy. Porządkuje jej kolejność i wskazuje momenty, w których decyzję podejmuje człowiek.
| Kto lub co | Najlepsze zadanie |
|---|---|
| Model graficzny | scena, światło, kompozycja, pierwsze warianty i wybrane edycje |
| Codex | praca na wielu plikach, generowanie i edycja grafik, kolejne wywołania, nazwy i dokumentacja |
| Claude Code z odpowiednio skonfigurowanym MCP | podobny proces po dołączeniu zewnętrznego mechanizmu generowania obrazów |
| Zwykły kod | dokładne wymiary, kadrowanie, kompresja i skład stałych elementów |
| Człowiek | strategia, wybór, ocena wizualna, prawdziwość i zgoda na publikację |
Co sprawdzić przed emisją
Zacznij od sprawdzenia zgodności:
- produkt, opakowanie i kolory;
- logo oraz dokładny tekst;
- cenę, rabat, parametry i obietnice;
- polskie znaki;
- prawa do zdjęć, znaków, postaci i wizerunków;
- wymiary, wielkość pliku i bezpieczne strefy;
- wymagane w danym kanale lub przepisach oznaczenie materiału stworzonego albo zmienionego przez AI.
Potem oceń reklamę:
- czy od razu wiadomo, co sprzedajesz;
- czy widać najważniejszą korzyść lub przewagę;
- czy obraz i nagłówek mówią to samo;
- czy tekst da się przeczytać na telefonie;
- czy CTA pasuje do kolejnego kroku;
- czy wszystkie formaty nadal wyglądają jak jedna kampania.
Piękna reklama z błędną ceną odpada przed testem. Poprawna reklama może później sprzedać słabiej. Tego nie rozstrzygnie model ani moja ocena wizualna.
Dopiero kampania odpowie, która reklama działa
Pięć obrazów to materiał do testu, nie wynik testu.
Gdy porównujesz reklamę o przewadze produktu z reklamą o wolnym wieczorze, zmienia się argument, hasło i scena. Oceniasz całe koncepcje. Jeśli chcesz sprawdzić tylko nagłówek, pozostałe elementy powinny być możliwie podobne.
Tak samo z wynikiem. CTR pokazuje, jaki odsetek wyświetleń reklamy zakończył się kliknięciem. Kampania sprzedażowa potrzebuje jednak danych o konwersjach, koszcie pozyskania lub wartości sprzedaży. Reklama marki może mieć jeszcze inny cel.
Wyniki warto przekazać do kolejnej rundy produkcji. Jeśli konkretna demonstracja działa lepiej niż ogólna obietnica, następne reklamy mogą rozwijać właśnie ten kierunek.
AI nie podejmie za Ciebie decyzji o produkcie, strategii ani publikacji. Może za to sprawić, że tworzenie i poprawianie dziesiątek plików przestanie oznaczać ręczną pracę od początku za każdym razem. W tym przykładzie najwięcej dało połączenie czterech rzeczy: decyzji człowieka, modelu graficznego, agenta pracującego na plikach i zwykłego kodu.




